Inez
Moja kotka |
| testowanie |
Fifi
Moja kotka |
| testowanie |
Malawaszka
Malawaszka - kotka z CK |
| testowanie |
Orkiestra
WOŚP'owa kotka |
| t |
|
Z życia moich kotów
|
01.12.08.
Neskusiu ....... 
29 listopada nasza Neskusia odeszła po tęczowym moście prosto do krainy wiecznych łowów...
|
13.12.07.
Nie będę już narzekać na moje kotki....
Nie będę już narzekać na moje kotki.... Nie będę już narzekać na moje kotki.... Nie będę już narzekać na moje kotki....
Zobacz filmik --->
|
26.11.07.
Cicha woda brzegi rwie
Bo Fifik to jest taka cicha woda. Zbyt szybko podniesiona, zbyt czule i namiętnie wypieszczona protestuje, że ojej, ojej
krzywda się kotu dzieje. Kiedy słyszy odkurzacz robi takie wieeelkie oczy i... Już jej nie ma.
Ale mała też potrafi pokazać pazurki. Inez nieraz ucieka przed nią z godnością gulgocząc, a minę
ma taką: "%&(*^% zaś mnie goni cholera".
A spróbować ja włożyć do wanny... Kot uzyskuje wtedy 200% normalnej przyczepności, a zaczepić się potrafi
nawet o pleksi czy twarz. No i musiałabym wspomnieć również o tym, że jeśli kiedykolwiek wyłysieję, jej zasługi na
tym polu będą ogromne. A to dzięki nocnym spacerom po moich włosach, dzięki czemu w środku nocy
malowniczo zrywam się z krzykiem.
No, to tak z grubsza.
|
5.11.07.
Zabawy z kotem
Ostatnio w porywach dobrego humoru bawię się z kotami.
Idea jest taka: najpierw gonię kotka, a potem zmieniamy się rolami. Za wystraszenie przeciwnika naliczane są punkty za styl.
Inez ucieka chętnie, choć ciągle pokazuje mi, że kilkadziesiąt kilogramów za nią doprawdy n i e jest zabawne.
Ja staram się wyrabiać na zakrętach jak mogę, ale chwilami nie dziwę się kotom, które od czasu do czasu w coś wrąbią
(pomijam fakt, że najczęściej do puchy z żarciem, nocą). Zwinnie natomiast postępuje zmiana goniącego w gonionego i Inez
taktownie zostaje w tyle.
Z Fifikiem nie wypaliło: patrzyła na mnie przeciągle, a w oczach miała: "Pogięło ją?"
|
25.08.07.
Jak zdenerwować panią w 3 minuty - mini poradnik
- Położyć się na świeżo wyprasowanych rzeczach, najlepiej w kolorze kontrastującym z kolorem sierści – pozostawione włoski dają dodatkowy efekt.
- Wybić się z wanny w środku spłukiwania (ważne) i przegalopować na panele.
- Miauczeć pod drzwiami. Otwartymi.
- Pilnować progu, żeby nie uciekł. Jeśli się uda zaskoczyć dużego, można zobaczyć ciekawy lot w powietrzu lub interesujący taniec-łamaniec.
- Położyć się na klawiaturze lub wskoczyć na obudowę tak, aby wyłączyć komputer.
A potem zrobić mrrrr… I otrzeć się o ludzia. Oni to uwielbiają. Sprawdzone.
Inez & Fifi
|
18.05.07.
Bzzz...
Ostatnio od czasu do czasu zajmuję się utylizacją muchozwłok. Wiem już, że mucha jest cennym dodatkiem do kociej diety,
a także zapewnia kociszczowi niezbędny w kanapowym życiu element ruchu. Przyjemność tą zawdzięczam Inez, która łaskawie
zostawia mi niedobitki na środku pokoju, choć nie miałabym nic przeciwko temu, żeby sprzątanie załatwiała we własnym zakresie.
Wracając do zezwłok to muszę powiedzieć, że nie do końca rozumiem co jest takiego pysznego w tym czarnym stworzeniu, skoro
zaraz po przeżuciu zostaje wyplute. Chitynowy pancerzyk fajnie chrupie? W każdym razie jedno jest pewne – mam
kota, którego oddech może zabijać.
Jedynym plusem tej sytuacja jest to, że wszelkie latające paskudztwo zostaje skutecznie wyeliminowane. Pomijam fakt, iż
często odbywa się to kosztem wazonów, firanek i przerwania ciągłości mojego naskórka. Mogłaby poszerzyć dietę o komary.
Miałabym wampikata. Mogłoby być interesująco.
|
|
|
|
|
|
|